Dziś przychodzę z recenzją Naturalnie z Pudełka Luty 2016r.
Było to pudełko walentynkowe ! Pełne serca i różowego koloru !!!
Wszelkie informacje odnoście subskrypcji NZP znajdziecie u nich na stronie TUTAJ
Pudełko lutowe od pierwszego wejrzenia przypadło mi do serca!
Kolor czerwony to mój ulubiony kolor!
Pudełko było piękne, zawierało dużo małych serduszek i wspaniałe produkty!
Od samego początku wszystkie kosmetyki poszły w ruch! Jakie znalazły się w tym lutowym pudełku kosmetyki?
ZAPRASZAM na filmik
Co znajdowało się w lutowym pudełku:
- Organique - Cukrowy Peeling do ciała Blossom Essence. Cena: 52,90
W tym peelingu zakochałam się już na etapie opakowania ! Pięknie, eleganckie i słodkie:)
Sam peeling - nieziemski, cudownie pachnący z delikatnymi drobinkami, które o dziwo dośćintensywnie ścierają skórę. Uwielbiam cukrowe peelingi! Ten peeling jest zatopiony w maśle shea. To trochę inny peeling, niż te wszystkie, które do tej pory używałam. Masło shea czuć w konsystencji. Pozostawia ono na skórze lekko maślaną warstewkę i nie trzeba już po wyjście z pod prysznica wmasowywać w siebie balsamów ! CUDO! Warte każdej złotówki wydanej na siebie! Jest jeszcze masło o tym samym zapachu!
POLECAM
- Nacomi - Olejek Odżywczy Malina. Cena: 25,50 zł.
Olejek do ciała typu suchego!
Genialnie szybko się wchłania i zostawia na skórze wspaniały zapach malin z czymś.. nie samych malin! Zapach nieziemski i słodki!
Niestety po 2 tygodniach używania tylko tego produktu po prysznicu zauważyłam, że moja skóra na łokciach przesuszyła się :( a myślałam że trafiłam na olej idealny :(
Tak czy siak warto wypróbować :)
- Phytocode - Płyn do demakijażu oczu. Cena: 22,14 zł.
Mały płyn o zapachu dzikiej róży po pierwszym użyciu nie zrobił na mnie wrażenia. Jednak jego dalsze używanie zmieniło radykalnie moje zdanie o nim.
Jest to idealny płyn do demakijażu. Moje oczy, które łatwo podrażnić po użyciu tego płynu są zadowolone.
Piękny, delikatny zapach relaksuje gdy płyn działa cuda i w oka mgnieniu zmywa makijaż.. nawet ten oporny! POLECAM
Półkula poszła w dobre ręce ! Niestety nie posiadam wanny (niekiedy żałuje!) dlatego półkula znalazła nowy dom. Przepięknie pachniała różą a z tego co się dowiedziałam fantastycznie zmiękczyła wodę. Skóra po kąpieli była miękka i lekko nawilżona.
- Fitokosmetik - Dziegciowa Maska do włosów. Cena: 4,90
Maska która być może mogła by być zamiennikiem maski drożdżowej z Babuszki Agafii... może... bo po 2 użyciach niewiele mogę się na jej temat wypowiedzieć.
Pięknie pachniała, a włosy były miękkie i sprężyste.
Nie obciążyła moich włosów i nie podrażniła.
Niestety maski są produkowane TYLKO w takich dziwnych saszetkach:( szkoda że nie w tubie, czy jakimś słoiczku, bo na pewno bym się ponownie na tą maskę skusiła :)
- Orientana - Próbka Kremu do twarzy drzewo sandałowe i kurkuma
OOOOOOOOOO matko !!! To CUDO !
Ta próbka, która u mnie gościła przez 2 tygodnie i wytrzymała ciągłe używanie zawładnęła moim umysłem, sercem, nozdrzami i cerą :)
Genialny zapach ! Lekko orientalny!
Sama jestem w szoku bo nigdy nie lubiłam zapachu drzewa sandałowego... do czasu :)
Krem o konsystencji bogatej rozprowadzał się jak aksamit, zostawiając skórę nawilżoną, zrelaksowaną i odprężona ! Wydaje mi się, że duże znaczenie ma ten zapach.. używanie tego kremu to coś cudownego, to chwilą tylko dla mnie ! Świat przestawał istnieć :)
Już zakupiłam pełnowymiarowy krem .. niestety musi poczekać na swoją kolej. Już nie mogę się doczekać aby zacząć go używać.
POLECAM
Pudełko Lutowe to feria barw i zapachów, kwiatowych jak w przypadku
peelingu, czy płynu do demakijażu; czy orientalno - korzennych jak w
przypadku kremu Orientany.. cudo.. jestem zachwycona:)
Z tego pudełka jak do tej pory jestem najbardziej zachwycona ! a już za mną 5 pudełek.
5+ to za mało dostaje ode mnie 6 !!!
Dziś przychodzę z recenzją Naturalnie z Pudełka Styczeń 2016r.
Pudełka z kosmetykami niespodziankami to hit ostatnich czasów. Jednak żadne pudełko nie przyciągnęło mojej uwagi .. do momentu gdy pojawiło się Naturalnie z Pudełka.
Pudełko z naturalnymi kosmetykami. To jest TO !
Styczniowe pudełko było moim pierwszym pudełkiem.
W pierwszych dniach stycznia przyszło do mnie ładnie zapakowane w naturalny papier pudełko tekturowe a w nim cudeńka :)
Miodowo ziołowy lekki krem do twarzy, który genialnie nawilżył moją skórę.
Idealny pod makijaż, na noc i na dzień. Uwielbiam go !
Moja skóra nigdy tak dobrze się nie czuła, jak po tym kremie :)
Ma kolor biały i lekki zapach miodowo ziołowy. Lekka lecz bardzo bogata konsystencja szybko nawilża skórę.
POLECAM !
Szampon naturalny jak każdy naturalny plącze włosy, jednak ten nie plącze ich tak bardzo jak niektóre.
Fajnie myje i pielęgnuje skórę i włosy. Nie podrażnia i nie obciąża moich włosów.
Jestem z niego bardzo zadowolona, bo za przystępną cenę mamy porządny naturalny szampon !
Jednym wielkim niusem jest duża dziura z której płynie gęsty szampon do włosów. Poradziłam sobie z tym problemem przelewając szampon do butelki z pompeczką.
Do tej maseczki podeszłam sceptycznie. Maskę nakłada się na twarz i pozostawia na 15-20 minut do wchłonięcia, resztę należy wytrzeć wacikiem. Nie lubię takich masek, są dla mnie bez sensu. To tak jakbyśmy nakładali na siebie krem, grubszą warstwą. Po takich maskach twarz zazwyczaj się lepi ... nie nie nie lubię takiego efektu.
Jednak dzięki KasiN polubiłam tą maseczkę. Zaczęłam inaczej do niej podchodzić. Resztę maski zmywałam wodą .. efekt super :)
Po myciu twarzy Home Activ Clenser ze Skin79 doceniłam tą maskę jeszcze bardziej.
Moja skóra po myciu była lekko napięta i sucha a maska GoCranberry powodowała, że skóra znów stawała się mięciutka i nawilżona.
Skład: Potassium Alum
Pojemność: 50g
Wartość produktu: 25,90zł
Ałun już u mnie zagościł, jednak nie polubiliśmy się i stał sobie w szafie.
Gdy dostałam ten ałun pomyślałam, że starą znajomość należy odświeżyć. Tak właśnie narodziła się moja miłość do ałunu.
Próbka płynu do mycia naczyń z Bioczystość. Niestety wyrzuciłam opakowanie więc fotki nie będzie. Trafił mi się płyn do mycia naczyń. Pięknie pachniał i super się pienił.
Ogólnie we styczniowego Naturalnie z Pudełka jestem bardzo zadowolona. Wszystkie produkty (oprócz ałunu) poszły od razu w ruch i spisują się do tej pory.
Czy Wy posiadacie już swoje pudełko z Naturalnie z Pudełka?